Szacuje się, że niemal połowa studentów doświadcza wysokiego poziomu stresu, a co czwarty ma objawy depresji. Brakuje jednak danych, dotyczących kondycji psychicznej pracowników uczelni w całym kraju – zarówno naukowych jak i administracyjnych. Sytuację ma zdiagnozować grupa badawcza złożona z przedstawicieli szkół wyższych w Polsce – której działania będzie koordynował Uniwersytet Jagielloński. Projekt „Zdrowa Akademia” został wsparty finansowo przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Projekt „Zdrowa Akademia”, koordynowany przez Uniwersytet Jagielloński i wspierany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ma na celu diagnozę kondycji psychicznej zarówno studentów, jak i pracowników uczelni w Polsce oraz uwrażliwienie społeczności akademickiej na problemy zdrowia psychicznego. Badania skupią się na identyfikacji czynników pozytywnie wpływających na dobrostan psychiczny, takich jak budowanie relacji i poczucia bezpieczeństwa, a także na toksycznych sytuacjach, które negatywnie oddziałują na atmosferę w środowisku akademickim. W ramach projektu prowadzone są także warsztaty i działania wsparcia, które pomagają radzić sobie ze stresem, objawami depresji i wypaleniem zawodowym zarówno wśród studentów, jak i pracowników administracyjnych i dydaktycznych uczelni.
Uczelnia to organizm, który od czasu do czasu trzeba prześwietlić – żeby sprawdzić czy jest zdrowy. Od tego, jak funkcjonuje - zależy samopoczucie poszczególnych grup i jednostek: studentów i pracowników.
Jeśli w tym organizmie są objawy zwielokrotnione i uogólniamy je jako chory student, chora studentka albo cierpiący, zaburzony lub z brakiem dobrostanu - już nie chcę mówić o innych jednostkach diagnostycznych - to my się zastanawiamy tak... W jaki sposób organizm - jakim jest uczelnia - można poprawić i uzdrowić? Co zrobić, żeby zminimalizować te objawy - które manifestują studenci, a niekiedy także pracownicy? Mam nadzieję, że dzięki badaniom - ludzie zaczną się uwrażliwiać na tematykę, która nie jest sprowadzona tylko do liczenia chorych głów... ale do refleksji nad własną odpowiedzialnością każdego pracownika, pracownicy i organizmu, jakim jest Uniwersytet – wyjaśnia w rozmowie z Twoim Zdrowiem RMF24, prof. Hubert Kaszyński z Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik projektu „Zdrowa Akademia”.

Kamila Konturek-Ziemba, prof. Hubert Kaszyński (Zdrowa Akademia, BiC Lab, UJ), RMF24 | Twoje Zdrowie
Głównym celem projektu jest to, żeby w ogóle zacząć mówić o problemach psychicznych i uwrażliwić społeczność akademicką na niepokojące zmiany w zachowaniu współpracowników. Badania mają sprawdzić między innymi to, na ile znają się osoby, które widują się codziennie i jak przebiega ich komunikacja.
Po urlopie witałem się z panem portierem, który był trzeci dzień w pracy. Widzieliśmy się pierwszy raz i to był dla mnie na przykład bardzo ważny moment, kiedy odbierając klucze – przedstawiłem się, kim jestem. Zapytałem, jak mu się pracuje… To była kwestia sekundy, ale na tworzenie takiej atmosfery - mamy wpływ. Ja nie do końca mam wpływ na to, z jakimi problemami on przychodzi, ja zupełnie nie mam wpływu, jakie problemy przynoszą dzisiaj młodzi ludzie ze szkół - ale mam wpływ na to, w jaki sposób tworzę relacje, buduję dialog, poczucie bezpieczeństwa i jak gdyby współodpowiedzialności za to, co robimy – zaznacza profesor.
Osoby zmagające się z problemami psychicznymi chętniej będą szukały wsparcia – jeżeli będą czuły się bezpiecznie i komfortowo w miejscu nauki i pracy.
Poczucie bezpieczeństwa daje organizacja. Ona jest oparta o pewne takie elementy, żeby ludzi nie krzywdzić, żeby być wrażliwym na ich kompetencje, żeby dać poczucie sprawstwa, żeby było właśnie to poczucie sensu. Statystycznie mamy informacje takie, że to zmniejsza poziom doświadczonego lęku i depresji – zaznacza profesor Hubert Kaszyński.
Poza tym, co działa pozytywnie na psychikę studentów i pracowników uczelni – badane będą także sytuacje oddziałujące toksycznie, które wyniszczają atmosferę i uczelnię od środka.
To kolejny taki pomysł badawczy, że mamy w instytucjach tendencję do tego, żeby trochę maskować, jak w – cudzysłów - dobrej rodzinie, że jak coś się dzieje złego, to w rodzinie zostaje i ciii… bo to nam zagrozi. I my ten model patologiczny w moim rozumieniu - przenosimy niekiedy na instytucje. Nie mówmy, co się dzieje na uczelni, że jest profesor, który przychodzi na rauszu na zajęcia, no bo jak to wpłynie, proszę panią, na wizerunek? Trzeba zgłaszać tego typu rzeczy – podkreśla profesor.
Uczelnie jednoczą się i przyjmują wspólny front w walce z kryzysem zdrowia psychicznego – problemy dotykają ponad 20 proc. obywateli naszego kraju.
Mamy takie poczucie, że wszystko traci kolory. Przychodzę do pracy i po pierwsze boję się wszystkiego - więc na wszelki wypadek nie odzywam się. Jak się nie odzywam, to nie uruchamiam emocji. Nie uruchamiam emocji, to kolory świat traci. Instytucja staje się dziwna – mówi kierownik projektu „Zdrowa Akademia”.
W takich sytuacjach cenne są proste gesty, jak pytania o to: „Co słychać?” i „Jak mija dzień?”
Coraz więcej osób w społeczeństwie cierpi z powodu kryzysu zdrowia psychicznego. Uczelnie są odbiciem tych problemów w mniejszej skali.
Uważam, że uczelnia to jest takie mikropaństwo i uczelnia ma problemy, które występują w ogóle w społeczeństwie. Każdy wie, że w społeczeństwie występują osoby, które mają problemy emocjonalne i psychiczne. I na uczelni też są takie osoby. Natomiast ja mam to szczęście i podkreślam, że to jest szczęście, że pracuję zarówno ze studentami, jak i studentami ze szkół doktorskich, ale też z pracownikami dydaktycznymi i administracyjnymi. I to uważam za szczęście, bo widzę właśnie perspektywę całej organizacji – mówi Magdalena Pająk, psycholog ze Studenckiego Ośrodka Wsparcia i Adaptacji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Kamila Konturek-Ziemba, Magdalena Pająk (SOWA UJ), RMF24 | Twoje Zdrowie
Największe szczęście jest jednak wtedy – gdy organizacja zgłasza się po wsparcie.
Szkoła Nauk Ścisłych i Przyrodniczych parę lat temu zgłosiła się do nas - dostrzegając to, że osoby w szkołach doktorskich mają coraz więcej problemów emocjonalnych. I to było genialne. Przyszli i powiedzieli: „Słuchajcie, chcemy im pomóc. Chcemy na wejściu dać im jakieś narzędzia, żeby oni jako przyszli nauczyciele dydaktyczni mogli się czuć pewniej, mieli wiedzę na temat kryzysów psychicznych i zaburzeń”. I właśnie jestem po podsumowaniu z dyrektorem, który powiedział nam: "To jest niesamowite, bo, wszyscy, uczestnicy tych warsztatów oceniają je pozytywnie, ale też z perspektywy naszej organizacji zmniejszyły się problemy emocjonalne. To jest realny efekt – podkreśla psycholog.
Studenci poszukują wsparcia w związku ze stanami lękowymi, ale i objawami depresji – wśród pracowników pojawiają się podobne problemy, ale nie tylko.
Prowadziłam warsztaty z wypalenia zawodowego dla choćby pań z administracji, które miały swoje problemy, właśnie te wynikające z ich pracy. Naprawdę dzieją cuda, bo ci ludzie otwierają oczy i mówią: "Mogę sobie z tym poradzić, mogę poprosić o pomoc. Już to rozumiem” – wyjaśnia Magdalena Pająk.
Negatywne emocje, wycofanie się społeczne, poczucie braku wpływu i braku wsparcia – to najczęściej zgłaszane problemy. Z czym jeszcze mierzy się środowisko akademickie w całym kraju? Mają to pokazać badania przeprowadzone w ramach projektu „Zdrowa Akademia” Zdrowie psychiczne w organizacji - perspektywa badań nad instytucją - Behaviour in Crisis Lab - Program Strategiczny Inicjatywa Doskonałości w Uniwersytecie Jagiellońskim.