„Relacje między Polakami i Ukraińcami nie będą zależały od jednego wydarzenia ani jednej kampanii społecznej. Tylko od tego, czy uda nam się budować codzienne doświadczenia współpracy i jednocześnie uczciwie rozmawiać o trudnych sprawach, nie zamieniając ich w konflikt między »nami« i »nimi«" – mówi prof. Małgorzata Kossowska, liderka Behaviour in Crisis Lab, kierowniczka Zakładu Psychologii Społecznej oraz Centrum Badań nad Poznaniem Społecznym w Instytucie Psychologii UJ, w rozmowie z Katarzyną Sroczyńską dla OKO.press.
Coraz częstsze spory o uchodźców, historię i wzajemne oczekiwania sprawiają, że relacje polsko-ukraińskie wymagają dziś więcej niż dobrych chęci. Rozmowa Katarzyny Sroczyńskiej z prof. Małgorzatą Kossowską przybliża mechanizmy psychologiczne stojce za rosnącym dystansem między oboma narodami, co wbrew powszechnym przekonaniom, naprawdę pomaga budować między nimi partnerstwo.
Punktem wyjścia jest niepokojący obraz nastrojów społecznych – dziś aż 52 proc. Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu kolejnych uchodźców, a źródeł tej niechęci należy szukać zarówno w realnych obawach o dostęp do usług publicznych i rynku pracy, jak i w zagrożeniu symbolicznym – poczuciu, że własna tożsamość i pozycja społeczna są podważane, wzmacnianym przez sięganie po trudną, wspólną historię.
Prof. Kossowska zwraca uwagę, że debata publiczna, spory o przeszłość oraz skłonność do przyjmowania wyłącznie roli ofiary zamiast rzeczowej rozmowy o trudnych sprawach nie łagodzą napięć, lecz je pogłębiają. Nawet język, jakim opisujemy drugą stronę, nie jest neutralny – słowo „migrant" bywa oceniane surowiej niż „cudzoziemiec", co wiele mówi o naszych nieuświadomionych postawach. Rozmówczynie wskazują też na klasowy wymiar relacji polsko-ukraińskich i społeczne oczekiwania wobec samodzielności, które współkształtują to, kogo jesteśmy skłonni traktować jak partnera, a kogo raczej jak petenta.
Najważniejszym wnioskiem płynącym z rozmowy jest jednak to, co rzeczywiście zmniejsza uprzedzenia między grupami. Powołując się na metaanalizę obejmującą 126 interwencji, Kossowska pokazuje, że sam kontakt między Polakami a Ukraińcami – mimo jego częstości, także w środowisku zawodowym – nie przekłada się automatycznie na budowanie bliskich relacji. Skuteczne okazują się dopiero wspólne, konkretne cele i codzienne doświadczenie współpracy, które pozwalają obu grupom wytworzyć poczucie wspólnej tożsamości, silniejsze niż podział na „nas" i „ich".
Polecamy!
źródło: Katarzyna Sroczyńska, OKO.press, Solidarność małych wspólnych celów. Co zrobić, by Ukraińcy i Polacy widzieli w sobie partnerów [ROZMOWA]
- Jakie mechanizmy psychologiczne stoją za rosnącą niechęcią Polaków wobec Ukraińców – dziś aż 52 proc. Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu kolejnych uchodźców.
- Czym różni się poczucie zagrożenia realistycznego (dostęp do usług, rynek pracy) od zagrożenia symbolicznego, wzmacnianego przez narracje historyczne.
- Jak spory o historię i moralizowanie zamiast rzeczowej debaty utrudniają wzajemne zrozumienie.
- Dlaczego słowo „migrant" bywa oceniane gorzej niż „cudzoziemiec" – i co to mówi o naszych postawach.
- Jaki wymiar klasowy mają relacje polsko-ukraińskie i skąd biorą się społeczne oczekiwania wobec samodzielności.
- Dlaczego sam kontakt między grupami nie wystarczy, by zmniejszyć uprzedzenia, i jakie działania są skuteczne w świetle badań.
Czytaj również:
Liderka BiCL | prof. dr hab. Małgorzata Kossowska - Behaviour in Crisis Lab
Ilustracja Iga Kucharska / OKO.press
