Media - Behaviour in Crisis Lab

Ekspertka BiC Lab o przemocy rówieśniczej, która kończy się śmiercią: widzę dwie ofiary - jedna zginęła, druga dokonała tego czynu

Ekspertka BiC Lab o przemocy rówieśniczej, która kończy się śmiercią: widzę dwie ofiary - jedna zginęła, druga dokonała tego czynu

Tragiczne wydarzenia z Jeleniej Góry, w których zginęła 11-letnia dziewczynka, a sprawczynią była jej 12-letnia koleżanka, wstrząsnęły opinią publiczną. Prof. Małgorzata Michel, liderka grupy tematycznej "Młodzież w sytuacjach kryzysowych" Behaviour in Crisis Lab, podkreśla w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, że niezależnie od tego, co zawiniło w tej konkretnej sytuacji mamy do czynienia z dwiema ofiarami – jedną, która straciła życie, i drugą, która dokonała czynu. Rzeczniczka Praw Dziecka zadeklarowała, że będziemy chronić tę dziewczynkę i jej rodzinę. Nie wiemy, co się w życiu tego dziecka podziało, a niebezpieczeństwo linczu społecznego, sądząc po komentarzach w mediach społecznościowych, jest ogromne.

Polska Agencja Prasowa: Zabójstwa dokonywane przez osoby nieletnie zdarzają się w Polsce niezwykle rzadko. Czy dla pani, jako badaczki, tragedia z Jeleniej Góry jest dużym zaskoczeniem?

Prof. Małgorzata Michel: Według wyników badań międzynarodowych takie przypadki się zdarzają – mieszczą się w granicach statystyki. Dlatego z perspektywy badaczki i pedagożki resocjalizacyjnej z 25-letnim stażem nie jestem zaskoczona.

Jednak patrząc przez pryzmat naszego kontekstu cywilizacyjnego, kulturowego i lokalnego, jest to ogromne zaskoczenie. Wynika ono z faktu, że nie mieliśmy dotąd w Polsce przypadku zabójstwa dziecka przez dziecko – w dosłownym tego słowa znaczeniu. Konwencja o prawach dziecka definiuje je jako osoby do 18. roku życia, a ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich wyznacza granicę czynów karalnych od 13. roku życia. Mamy więc do czynienia z przemocą rówieśniczą, która zakończyła się zabójstwem, i to jest zaskakujące.

PAP: Na razie nie są znane motywy działania 12-latki. Gdzie na ogół, według pani, należy szukać źródeł aktów agresji wśród nastolatków?

M.M.: Oczywiście, my nie znamy motywów, natomiast nie bałabym się nad tym zastanawiać, pod warunkiem że będzie to poparte wiedzą i wynikami badań. Przede wszystkim wykluczam pojawiający się w debacie wątek internetu, bo uważam takie tłumaczenie za zbyt populistyczne i uproszczone. Gdyby dostęp do sieci determinował popełnianie zbrodni, to większość nastolatków dopuszczałaby się brutalnych czynów karalnych, a przecież tak nie jest.

Całość wywiadu dostępna tutaj >>> Ekspertka o tragedii w Jeleniej Górze: widzę dwie ofiary - jedna zginęła, druga dokonała tego czynu [WYWIAD]

Rozmawiała Julia Kalęba-Wysocka (PAP)
foto: (Autorstwa Franek Vetulani, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=122687102)

Polecamy również
O „Zdrowej Akademii” na łamach miesięcznika „Alma Mater”
O „Zdrowej Akademii” na łamach miesięcznika „Alma Mater”
Konfrontacja z faktami rzadko prowadzi do zmiany opinii. Winne algorytmy i sposób działania ludzkiego mózgu
Konfrontacja z faktami rzadko prowadzi do zmiany opinii. Winne algorytmy i sposób działania ludzkiego mózgu
Solidarność małych wspólnych celów. Co zrobić, by Ukraińcy i Polacy widzieli w sobie partnerów
Solidarność małych wspólnych celów. Co zrobić, by Ukraińcy i Polacy widzieli w sobie partnerów
Ład i porządek, czyli dlaczego tak trudno jest nam zmienić zdanie
Ład i porządek, czyli dlaczego tak trudno jest nam zmienić zdanie